Plaga wybuchających iPhone’ów powraca

C o jakiś czas świat dowiaduje się o przypadkach wybuchających telefonów. Są to o tyle niebezpieczne przypadki, że prawie zawsze nosimy przy sobie swojego smartfona, co naraża nas na poważne zagrożenie zdrowia i życia. I choć o takich wieściach dowiadujemy się raz na dłuższy czas, ostatnie tygodnie były wręcz przepełnione tymi smutnymi wieściami. A co gorsza, wszystkie głośnep przypadki dotyczyły iPhone’ów. iPhone niczym granat

Pierwszym pechowcem ostatnich tygodni jest Kishan Yadav, mieszkaniec Indii. Hindus jechał jak co dzień samochodem do pracy, rozmawiając przez swojego nowiutkiego, kupionego zaledwie dwa dni wcześniej iPhone’a 6 o pojemności 64 GB. Szczęście w nieszczęściu, że komunikując się za pomocą wartego 3,5 tysiąca złotych smartfona, przestrzegał przepisów i korzystał z zestawu głośnomówiącego. W pewnym momencie Yadav ujrzał iskry, które zaczęły nagle wychodzić z iPhone’a, po czym dotknął swojego telefonu, który nagrzał się do tego stopnia, że aż parzył. W ostatniej chwili Hindus postanowił wyrzucić telefon przez okno, a ten przy kontakcie z ziemią wybuchł, niczym granat.

QVfxSGYpkQbWJzVnILbO
Pech mieszkańca Indii jest tym większy, że postanowił poczekać aż iPhone ostygnie, po czym zaniósł go do sklepu, w którym go nabył. Ten skierował go do serwisu Apple… gdzie odmówiono przyjęcia skargi. Co gorsza, pracownik serwisu zatrzymał telefon do czasu, aż otrzyma odpowiednie instrukcje od kierownictwa. To się dopiero nazywa pech.

Wybuch podczas ładowania

Oj, nie mają ci Azjaci szczęścia do smartfonów. Pewna mieszkanka Hongkongu jak co wieczór, podłączyła swojego iPhone’a 6 Plus o pojemności 128 GB (!) do ładowania na noc. Około 7 godzin później obudził ją głośny huk oraz przerażający widok: najdroższy iPhone z oferty Apple płonie, będąc jeszcze podpiętym do ładowania! W wyniku eksplozji, iPhone poważnie ucierpiał, tylna obudowa całkowicie się stopiła, a panel wyświetlacza – odpadł. Jak twierdzi sama zainteresowana, nie korzystała nigdy z tańszych akcesoriów, jedynie podpięła swój telefon do ładowarki dołączonej do iPada. Teraz Chinka liczy na odszkodowanie od Apple, co już zdążyła wcześniej zapowiedzieć. Tylko, czy z tej lekcji mamy wywnioskować, by nie kupować najdroższych modeli?

qG0pl74qTxDBVFFme58r
Z całą pewnością nie możemy powiedzieć, że iPhone’y są „maszynkami do zabijania”. Przegrzanie baterii oraz inne błędy fabryczne bardzo często zdarzają się również w smartfonach innych marek. Przypomnijmy tu przypadek Koreańczyka, którego Samsung Galaxy poparzył w palce i pośladki, czy właścicielkę Samsunga Galaxy S3, której aparat całkowicie się zwęglił. Najważniejsze, by przestrzegać podstawowych zasad bezpieczeństwa: korzystać z autoryzowanych sprzętów, reagować, gdy smartfon się przegrzewa, czy nie trzymać aparatu w ciężko dostępnych miejscach. A jeśli nawet to nie pomoże… to lepiej jednak mieć refleks i umieć szybko wyrzucić smartfona jak najdalej od siebie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Call Now Button