App Of The Week – Angry Birds 2

A ngry Birds to jedna z tych gier, których w zasadzie nie trzeba nikomu przedstawiać. Choć od 2010, kiedy nastąpił „boom” na strzelanie kolorowymi kurczakami do celu, minęło sporo czasu, dziś mamy okazję ponownie uratować świat przed zachłannymi świniami (wyjątkowo dziś bez zbędnych aluzji). Wszystko to za sprawą kontynuacji tej kultowej fińskiej gry – Angry Birds 2!Fakt, że o Rovio i jej grze przez bardzo długi czas było ostatnio cicho. Wiadomo, niełatwo utrzymać graczy przez pięć lat w jednej zamkniętej fabule. Bo choć pojawiały się liczne kontynuacje (jak m.in. Angry Birds Star Wars), wszystko to utrzymane było w podobnej konwencji, oparte na sztywnym schemacie. Druga część Wściekłych Kurczaków zdaje się nieco odbiegać od pierwowzoru. Tylko czy to jest zmiana na dobre?

Powrót do przeszłości w nowoczesnym wydaniu
Pierwsze wrażenie związane z AB 2 nie było zbyt dobre – gra załadowuje się bardzo długo, choć odpalałem ją na nie takim starym iPhone’ie 6. Jednak po kilku godzinach oczekiwania udało mi się w końcu rozpocząć rozgrywkę (a długie załadowywanie miało miejsce tylko za pierwszym razem). Pierwszą zmianą, którą widać praktycznie od razu, jest zupełnie przeprojektowana grafika. Koniec z surową oszczędnością znaną z pierwszej części, charakteryzującą się nieskomplikowanymi liniami – w „2” możemy dostrzec elementy grafiki 3D, grę cieniem i liczne animacje. Ponadto, w drugiej części Angry Birds znajdziemy wyraźnie nakreśloną fabułę – celem do zniszczenia jest władza zielonych świnek, a do realizacji zadania potrzebne jest zdobywanie kolejnych celów. To tłumaczy, czemu zamiast widoku kolejnych poziomów, możemy dostrzec mapę z zaznaczonymi punktami.
Co do samej rozgrywki, także i w tej kwestii wiele elementów uległo zmianie. Uprzedzając wszelkie pytania, tak, dalej należy wystrzelić kurczaki z procy 🙂 Tym razem nie mamy jednak określonej kolejności, w której wykorzystujemy kurczaki – mamy za to do wyboru kilka kart symbolizujących rodzaj ptaka i pełną dowolność w ich wykorzystywaniu. Zmianie uległy również specjalne umiejętności ptaków – choćby nabyta umiejętność silnego uderzenia w drewniany cel przez bezradnego dotychczas czerwonego Birda.

IMG_3098

IMG_3099

IMG_3096

Zbyt duże parcie na Freemium?
Choć Angry Birds w pierwotnym założeniu było grą płatną, nie można było jej odmówić wielu zalet, jak chociażby unikanie płatności wewnątrz gry. Płacisz za grę, więc nie musisz martwić się o inne koszta. W drugiej części, darmowej, Rovio postawiło większy nacisk na dostępne za opłatą możliwości, stając się sztandarowym przykładem gry Freemium. Rubiny, za pomocą których możemy m.in. dokupić karty z ptakami, stały się nieco deprymującym elementem, którego wiecznie brakuje. I na nic zdaje się codzienne otrzymanie gratisowych trzech sztuk – prędzej czy później do rozgrywki trzeba będzie zainwestować w mniejszy lub większy pakiet wirtualnej waluty. Za to ode mnie wielki minus.

Podsumowanie
Fińskie Rovio potrzebowało jakiegoś wstrząsu, by pobudzić mocno znudzonych pierwszą wersją Angry Birds. Druga część zdaje się być swego rodzaju rewolucją, więc założenie zostało spełnione w stu procentach. Niemniej, zbytnie upodobnienie gry do starego schematu „pokonuj kolejne poziomy, zbij bossa, kupuj walutę” w mojej ocenie lekko uwłacza tak silnej marce, jaką jest Angry Birds. Być może Rovio po prostu odstaje od rynku, zapominając za co cenili je użytkownicy.
Oczywiście ocena gry jest decyzją bardzo subiektywną, dlatego zapraszamy do darmowego pobrania gry z App Store (link znajduje się tutaj) i wyrażenia własnej opinii. Przecież nie jesteśmy nieomylni!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Call Now Button