Nowa stacja dokująca od Apple – nowość na miarę naszych czasów!

D otychczas Apple dość pobieżnie interesowało się rynkiem akcesoriów do swoich iSprzętów. Choć część z nich można uznać za naprawdę ciekawa, godne zakupu projekty, niestety duże grono miało jedną tylko zaletę: markę. Od czasu przejęcia marki Beats przez koncern z Cupertino podejście do akcesoriów zaczęło się powoli zmieniać, a najnowsza stacja dokująca zaprezentowana podczas środowej konferencji pokazuje, że zmiany idą w naprawdę dobrym kierunku… Stacja dokująca na miarę możliwości nowego iPhone’a
Stacje dokujące są o tyle ciekawym przedmiotem, że ich główna funkcja jest jedynie jedną z kilku „ficzerów”. Tak samo sprawy się mają ze sprzętem od Apple – najnowsze akcesorium w rzeczywistości posiada wiele zastosowań, z czego najważniejsze to: synchronizacja telefonu z komputerem, połączenie z systemem audio za pomocą wtyczki mini jack lub też, oczywiście, ładowanie telefonu. Jednak to nie koniec „plusów dodatnich”, jakie niesie za sobą najnowsza stacja od Apple. W porównaniu do chińskich, najtańszych ładowarek, ta z Cupertino prezentuje się naprawdę imponująco, gdy współpracuje z iPhonem. Dzięki dobrze wymyślonemu designowi, każda z czterech wersji kolorystycznych będzie pasować do wybranego modelu 6, 6S, 6 Plus i 6S Plus. Ponadto, nawet zamontowane etui nie będzie wielkim problemem, gdyż w odróżnieniu od poprzednich stacji od Apple, złącze Lightning zostało wyeksponowane w taki sposób, by nawet gruba warstwa etui nie przeszkadzała w normalnym użytkowaniu. Dodatkowo, korzystanie z powierzchni dotykowej ekranu i Touch ID również nie będzie problemem. Apple po raz kolejny udowadnia, że wyprzedza konkurencję.

ML8J2_FV02

Czyżby kierunek: zmiany?
Sięgając głęboko pamięcią w tył, nie przypominamy sobie, by Apple w ostatnim czasie zaprezentowało tak ciekawy wizualnie projekt akcesorium do iPhone’a i innych iSprzętów. Mało tego, kiedy ostatnio Apple zaprezentowało stację dokującą własnej marki? To było w czasach, gdy złącze Lightning ledwo chodziło po głowach konstruktorów z Doliny Krzemowej, a modelem dominującym była „4”. Jednak ówczesna stacja dokująca nie różniła się zbyt wiele od pozostałych na rynku: wykonana z białego plastiku, jedyną różnicą między nią a pozostałymi było gigantyczne logo na spodzie. Teraz jednak wszystko zdaje się być wymyślone nieco inaczej – najnowsza stacja dokująca wygląda na dopełnienie konceptu iPhone’a, a zgodność jej barwy z kolorem telefonu (powstała już nawet wersja „Rose Gold”) wskazuje na to, iż akcesoria i iPhone to całość, jeden byt. I dobrze, bo od dłuższego czasu Apple nie dawało nam powodów do myślenia, iż traktuje rynek akcesoriów poważnie. Będące nieporozumieniem kolorowe etui do iPhone’a 5C czy horrendalnie drogie skórzane pokrowce do iPhone’ów 6 pokazywały, iż koncern stawia ilość ponad jakość. Teraz jednak nasze myślenie o tym może obrócić się o 180 stopni – wspaniały najnowszy iPhone, jeszcze lepsza kompatybilna z nim stacja dokująca no i oczywiście cena, która wbrew pozorom nie należy do wygórowanych. Bo jedyne 229 złotych to naprawdę mała kwota, jeżeli wziąć pod uwagę liczbę funkcji, które ta niepozorna stacja niesie za sobą. A co najważniejsze, stację można kupić już teraz w polskim Apple Store! Jeżeli iPhone 6S nie będzie hitem tegorocznych Świąt Bożego Narodzenia, ta stacja z pewnością godnie go zastąpi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Call Now Button