Opóźnienia w sprzedaży iPhone’ów 6S?

Z eszłotygodniowa konferencja, nie bójmy się tego powiedzieć wprost, rozbudziła nasze apetyty na najnowszego iPhone’a 6S i 6S Plus. Choć jest to tylko podrasowana wersja szóstki, oferuje bardzo wiele nowości, które wyznaczają zdecydowaną granicę pomiędzy modelem pierwotnym i „S”, dajmy na to m.in. technologię 3D Touch, ulepszoną kamerę iSight czy chip A9 z 2 GB RAM. Apple doskonale trafiło w czuły punkt sprawiając, że (według oświadczenia skierowanego do CNBC), w przeciągu pierwszego weekendu sprzedaży, w ręce użytkowników wpadnie ponad 10 milionów sztuk. Zdaje się jednak, że gigant z Cupertino napotyka już teraz pierwsze problemy, a problemy z produkcją wyświetlaczy mogą odsunąć w czasie radość milionów użytkowników…Podświetlenie ekranu opóźni iPhone’a o miesiąc?
Całe zamieszanie związane z możliwymi opóźnieniami, jak donosi niezawodny analityk z KGI Securities, Ming Chi-Kuo, wynika z problemów japońskiego dostawcy modułów podświetlających ekrany w iPhone’ach 6S i 6S Plus, japońskiej firmy Minebea. Już teraz Apple podejmuje wszelkie działania mające na celu przeniesienie produkcji komponentów do drugiego dostawcy, firmy Radiant. Prawdopodobnie podwykonawca we wrześniu wyprodukuje aż 5 milionów podzespołów, co oznacza zwiększenie produkcji o ok. 80%. Niestety takie szachowanie podwykonawcami nie pozostanie bez wpływu na czas produkcji. Już teraz szacuje się, że czas dostawy najnowszych iPhone’ów może wydłużyć się nawet o 3-4 tygodnie. Według Minga Chi-Kuo, 25 września, w dwa tygodnie po premierze, gotowych do sprzedaży będzie od 1,5 do 2 milionów sztuk flagowych smartfonów od Apple.

10 milionów sprzedanych sztuk w pierwszy weekend?
Abstrahując od problemów z komponentami, warto wspomnieć o oświadczeniu skierowanym do CNBC, w którym Apple chwali się swoimi prognozami. Jak czytamy, zeszłoroczny rekord sprzedaży, odnotowany 25 września, wynosi około 10 milionów sprzedanych sztuk iPhone’ów. Ciepłe przyjęcie najnowszego smartfona z Nadgryzionym Jabłkiem sprawia jednak, że już niedługo może paść jeszcze bardziej imponujący wynik, przekraczający wcześniejsze przewidywania. Dodajmy tylko, że już teraz iPhone 6S Plus jest niedostępny w sprzedaży, a czas oczekiwania na niego (oraz na pozostałe modele w kolorze Rose Gold) wynosi do trzech tygodni. Wszystko jednak jest kwestią tego, czy Apple poradzi sobie z opisywanymi powyżej problemami. Ekspresowa reakcja na zaistniałe wydarzenia i bezzwłoczne przeniesienie produkcji modułów podświetlających zdaje się potwierdzać, że w Dolinie Krzemowej sytuacja opanowana. Pozostaje nam jedynie mieć nadzieję, że nie są to puste słowa, a w przyszłym tygodniu pierwsi klienci zamiast zdenerwowania brakiem nowego telefonu, będą mogli odkrywać funkcje 3D Touch i niesamowite zdjęcia wykonywane przez iPhone’a 6S…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Call Now Button