iPhone 6S nie taki perfekcyjny, jak się wydaje?

T o chyba nie jest najlepszy moment dla Apple. Jeżeli doświadczyliście problemów z iOSem 9, który czasem jedynie spowalniał Wasze iUrządzenia (pomijam w tej chwili użytkowników iPada Air 2), a chwilami czynił je całkowicie nieużytecznymi, jedyną Waszą reakcją mogło być tylko i wyłącznie wypowiedzenie zdania „gdybym tylko miał/a iPhone’a 6S”. Koncernowi z Cupertino udało się wmówić nam, zwyczajnym klientom i postronnym obserwatorom, że iOS 9 jest genialnym oprogramowaniem, a w połączeniu z najnowszej generacji iPhonem tworzy zabójczy duet. Prawie każdy uważa więc, że winą złej współpracy smartfona z oprogramowaniem jest wiek naszego iUrządzenia (co wygląda absurdalnie, gdy mowa o iPhone’ach 6), więc należy wymienić je na nowy, lepszy model. Okazuje się jednak, że mityczne najnowsze iPhone’y również nie ustrzegają się błędów, a ich niektórzy użytkownicy zaczynają żałować pośpiechu z zakupem drogiego sprzętu, który nie zawsze wykonuje swoje podstawowe zadania.Zdecydowanie najpoważniejszą bolączką, z jaką muszą borykać się użytkownicy iPhone’a 6S jest samoistne wyłączanie się telefonu nawet wtedy, gdy jest on pozostawiony swobodnie z odpowiednio naładowaną baterią. Prawdopodobnie defekt smartfonów polega na wadliwych częściach użytych do konstrukcji podzespołów, co ma wpływ na nienaturalne przegrzewanie się telefonu (wyłączenie jest bowiem, tak jak u ludzi, „reakcją obronną” mającą na celu odcięcie zasilania i schłodzenie urządzenia). Jak się okazuje, wielu użytkowników notuje w tym momencie również inny poważny problem, jakim jest silne nagrzewanie się w okolicach przycisku Home.

Czy mamy zatem do czynienia z plagą wadliwych iPhone’ów 6S? Niekoniecznie, wziąwszy pod uwagę fakt, iż samoistne wyłączanie się nie jest problemem jedynie iPhone’ów 6S, a właściciele iSprzętów poprzedniej generacji również mogą zaobserwować ten problem u siebie. Wniosek nasuwa się więc tylko jeden – głównym winowajcą jest iOS 9, jednak nie mamy co liczyć na pomoc Apple. Jak pisaliśmy w niedawnym felietonie, inżynierowie z Cupertino mają poważniejsze problemy do rozwiązania, dlatego z tym musimy poradzić sobie sami. A rozwiązanie jest (całe szczęście) dziecinnie proste – by włączyć iPhone’a z powrotem, należy wykonać hard reset , czyli przytrzymać guziki Sleep/Wake i Home naraz przez ok. 10 sekund. Tylko, że to nie rozwiązuje problemu.
Niemniej poważną wadą najnowszych iPhone’ów 6S jest niemożność wykonania zdjęć z użyciem lampy błyskowej. Tak samo jak w przypadku problemu opisanego wcześniej, przyczyną defektu jest przegrzanie iUrządzenia, na ekranie którego pojawia się raptem taki oto komunikat:
Flash is Disabled
The iPhone needs to cool down before you can use the flash
Osobiście samemu udało mi się doświadczyć podobnego problemu, jednak miał on miejsce kilka lat temu, a mój iPhone 5S narażony był wówczas na silne promieniowanie słoneczne I wysokie temperatury. Nie wydaje mi się jednak, by wszystkie iPhone’y 6S z tym problemem znajdowały się w chwili obecnej w kraju o temperaturze powyżej 35 stopni Celsjusza, dlatego też możemy mieć pewność że mamy do czynienia z poważną wadą najnowszych iPhone’ów. Kto wie, może najpoważniejszą w liczącej zaledwie 8 lat i aż 12 modeli historii telefonów z logo Nadgryzionego Jabłka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Call Now Button