1000 likes, czyli co nieco o kulturze kupowania lajków i followów

1000 Likes

Silna potrzeba zaistnienia i docenienia przez innych może mieć istotny wpływ na nasze zachowania. Nie sposób zliczyć wszystkich tych, którzy z powodu braku akceptacji przez znajomych popadali w depresję, okaleczali się, a nawet doprowadzali do samobójstwa. Bardzo dużą rolę w tym wszystkim odgrywają media społecznościowe, których funkcje Like, Follow i Share stanowią wyznacznik „fajności”.

Niestety, przeglądając App Store w poszukiwaniu ciekawych programów, jako jedna z pierwszych wyskoczyła nam aplikacja 1000 Likes. Ten wpis bynajmniej nie będzie miał na celu jej promować. Piszemy ku przestrodze, bo popularność na listach wyników wyszukiwania świadczy o tym, że także i polskie społeczeństwo powoli zatraca swoją świadomość w poszukiwaniu docenienia przez innych.

1000 likes… czyli co?

Nie sposób nie stwierdzić że Hot Pure, deweloper dostarczający całą gamę aplikacji związanych z Like, Follow, Share, z łatwością wpisuje się w obecne trendy. Aplikacje pokroju 1000 Likes, 10,000 Followers i Followers Pro biją rekordy popularności, choć w swoim działaniu nie odkrywają Ameryki. Wszystko to jest bowiem jednym wielkim klubem wzajemnej adoracji, który przyznaje sobie nawzajem hurtowo „lajki” i „szery”, co przy działaniu kilkunastu tysięcy użytkowników daje pokaźne efekty.

Recepta na sukces jest prosta – za każde polubione zdjęcie otrzymujemy 1 punkt, a za każdego obserwowanego użytkownika aż 5. Po uzbieraniu określonej liczby punktów (jest to dokładnie 10 punktów za każdego followersa, do kupienia w pakiecie 20, 60, 200, 600, 1000, 2000, 6000 lub też 2 punkty za każdego lajka w pakiecie 25, 50, 100, 300, 1000, 1500, 10000) możemy wymienić je na upragniony “fejm”.

Przebłysk geniuszu twórcy, czy może bezwartościowy chłam? Tutaj opinie mogą być skrajnie podzielone, jednak bez wątpienia argumenty przeważają za tą pierwszą opcją, bowiem aplikacja 1000 Likes osiąga całkiem poważne dochody. Mikropłatności pozwalają na uniezależnienie od reklam. Komu przecież chciałoby się czekać tyle czasu i klikać w nieskończoność, aby otrzymać marne 20 polubień? Hot Pure wychodzi tym wszystkim naprzeciw, dodając opcję zakupu punktów.

Jak to działa? Bardzo prosto – za „jedyne” 1,99$ możemy zakupić 200 punktów, a oferta staje się tym atrakcyjniejsza, im więcej punktów kupimy. Stąd też „super oferta” 60 tysięcy punktów w cenie 79,99$. Jeżeli zakłady Lotto złośliwi nazywają „podatkiem od głupoty”, to na tę usługę naprawdę brakuje słów.

IMG_1110


IMG_1109

Kto z tego korzysta?

Jednak nasze braki w wyrażeniu zdziwienia i niemożności zrozumienia zdają się nie mieć nic do powiedzenia. Aplikacja robi swoje, tłumy użytkowników naprawdę są w stanie dać się pokroić za te kilka tysięcy polubień. To z kolei pozwala na zauważenie, w których rejonach presja związana z lajkami jest największa.

Właśnie dlatego założyliśmy fikcyjne konto na rzecz eksperymentu z 1000 Likes. Dzięki klikaniu polubień przez około pół godziny, udało mi się dostrzec kilkaset (!) kont albo przedstawiających swoją nazwę za pomocą pisma arabskiego, albo przedstawiających panów o wyglądzie szejka z Kataru. Jednak Arabowie to nie jedyni użytkownicy tej papki – w oczy rzucać się mogą również dziesiątki eleganckich Włochów oraz równe ilości Rosjanek.

Cóż za nudne byłoby życie, gdyby nie zaskakiwało. Pośród dziesiątek zwykłych użytkowników, udało mi się natrafić na kilka perełek: „Vevo”, „Adidas Women”, „Rolls Royce”, „Nutellę”, „Time” a nawet… Philippa Lahma! Czyżby ci wszyscy narzekali na brak fanów?

IMG_1102


IMG_1104

Czy udawane lajki mają w ogóle sens?

O tym, że fani sprowadzeni za kilka dolarów nie mają sensu, nie trzeba przekonywać żadnego marketingowca. W najlepszym razie użytkownicy ci zignorują działania reklamowe, w najgorszym konkurencja dowie się o nieuczciwych praktykach (nie trzeba chyba przypominać sztandarowego przykładu kibiców gospodarzy podczas Mistrzostw Świata w piłce ręcznej mężczyzn w Katarze).

Powstaje więc pytanie, czy taka forma promocji ma sens – niestety w odniesieniu do firm, naprawdę trudno nam to powiedzieć. Jednak przez ten krótki czas, w którym testowaliśmy 1000 Likes, udało mi się zauważyć kilka niedogodności.

IMG_1103

Po pierwsze – daję obcej firmie moje dane do logowania do Instagrama. Portal w przeciągu kilkudziesięciu minut zauważył, że coś jest nie tak, prosząc mnie o zresetowanie hasła.

Po drugie – dziesięć minut intensywnego klikania powoduje przekroczenie limitu lajkowania, a co za tym idzie, Instagram uważa mnie za robota do klikania lajków.

Niefajna perspektywa, prawda? Ale jedno trzeba przyznać – 1000 Likes działa naprawdę szybko! Tak, te dziesiątki lajków naprawdę pojawiły się w przeciągu kilku sekund!

IMG_1100


IMG_1101

Komentarze i powiązane wpisy

  1. Zainstalowałam tę apkę tak z ciekawości, nie wiedziałam nawet do czego dokładnie służy i coś poklikałam. Teraz przybywają mi lajki, a ja wcale ich nie chcę. Boję się, że będę musiała za coś zapłacić, zmieniłam hasło, ale nie wiem jak to zatrzymać. Czy ktoś wie więcej na temat tej aplikacji?

    1. Spokojnie, nic nie musisz płacić. Płatne są jedynie lajki, które sama zakupisz. Twoje zdjęcia mogą jeszcze krążyć gdzieś po Internecie (więc np. ktoś w Pakistanie kiedyś polubi Twoje zdjęcia, bo pokażą mu się w proponowanych zdjęciach w appce, tak samo jak Ty możesz polubić fotki kogokolwiek innego). Nie masz powodów do zmartwień, nikt Cię nie obciąży opłatami, a zmiana hasła po prostu odbierze aplikacji dostęp do dysponowania Twoim kontem – przez to nie będziesz mogła kupić lajków, tylko tyle 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Call Now Button