iOS 9.2.1 – czy pomoże uporać się z problemami na iPhone 4S i iPadzie 2?

N o i w końcu stało się. Doczekaliśmy się kolejnej aktualizacji iOSa, z której publikacją Apple wstrzymywało się do ostatniej chwili. Wprawdzie w podsumowaniu aktualizacji nie znajdziemy wielu zmian – głównie są to poprawki błędów, w tym m.in. ten uniemożliwiający ukończenie instalacji, gdy używany był serwer MDM, jednak z całą pewnością dla wielu z Was iOS 9.2.1 będzie miłym prezentem od Apple. Okazuje się bowiem, że Apple postanowiło ulec presji pozwu zbiorowego, o którym informowaliśmy niedawno, co przejawia się umożliwieniem normalnego korzystania z iPhone’a 4S oraz iPada 2. generacji z zainstalowanym iOS 9. Czy nowy iOS sprawi, że mój iPad 2 wróci w końcu do łask?

W tym miejscu pragnę przyznać szczerze, że nie za bardzo wierzyłem w mojego wysłużonego staruszka. Minęły prawie 24 godziny od czasu, gdy zabierałem się za wstęp, a wszystko to spowodowane jest tempem, w jakim mój iPad przeprowadzał aktualizację. Bynajmniej mnie to zresztą nie dziwiło – jeżeli na otwarcie aplikacji Ustawienia potrzebuje dobrych kilkunastu sekund, to czemu nowego iOSa miałby pobierać w trymiga? Jako, że zawzięcie oglądam Mistrzostwa Europy w handballu, stwierdziłem że nie ma sensu się denerwować – odłożyłem iPada podłączonego do prądu i odszedłem.

Pierwszym napisem, który przywitał mnie po aktualizacji, był „Bonjour”. Tło animacji poruszało się bez większych lagów, co można potraktować jako dobry omen. Po wpisaniu kodu blokady do iPada, poczułem że nic z tego jednak nie będzie – tak jak i wcześniej, tak i tym razem po wpisaniu kombinacji czterech cyfr trzeba było odczekać chwilę, nim iSprzęt „zaskoczył”.

iOS 9 a 9.2.1

Nietrudno domyślić się, jakie były moje pierwsze słowa po obejrzeniu iPada z iOSem 9. Wraz z przyrostem nowych technologii, niestety tablet znacznie stracił na wydajności. iOS 9.2.1 w jakimś stopniu jednak rekompensuje te straty. Wprawdzie nie będzie mi już dane śmigać tak szybko, jak przed rokiem, tym niemniej straciłem pewien silny argument przeciwko. Okazuje się bowiem, że iOS 9.2.1 zdejmuje ze starych iSprzętów klątwę powolnego włączania aplikacji. Mając porównanie z iPhonem 6, nie mogę z pełną odpowiedzialnością rzec, iż wszystko działa normalnie. Jednak pomiędzy 15 sekundami włączania Ustawień a 5 jest różnica. I to spora.

Prawdziwą bolączką iOsa 9 było jednak korzystanie z Safari i różnica „przed” i „po” najbardziej rzuca się w oczy właśnie w tym aspekcie. Próbując włączyć jakąkolwiek stronę internetową na czystej 9, wielokrotnie wracałem wspomnieniami kilkanaście lat wstecz, do czasów, gdy komputery z wielkim trudem otwierały bardzo proste witryny internetowe. Długie oczekiwanie na upragnioną stronę dawało upust dopiero wtedy, gdy się ona załadowała lub gdy rezygnowaliśmy z wszystkiego, wyłączając urządzenie. Tym większe było moje zdziwienie, gdy odpaliłem Safari po aktualizacji. Przygotowany na porażkę, klikam ikonkę, wpisuję hasło i… bardzo szybko obserwuję listę wyników z Google! Jak tu nie być optymistą, gdy widzi się takie rzeczy? A może kluczem jest nienastawianie się na jakiekolwiek rezultaty?

Czy aktualizować swoje urządzenie do iOS 9.2.1?

Zapewne wielu z Was zadaje sobie to pytanie, czytając moje wypociny. Niestety nie mogę udzielić jednoznacznej odpowiedzi, gdyż na pewno znalazłyby się pewne jednostki, które mógłbym w ten sposób skrzywdzić. Jeżeli jesteście posiadaczami iPhone’a 4S lub iPada 2 z iOS 8.4.1 lub wcześniejszym, zdecydowanie odradzam przesiadkę na iOS 9. Wprawdzie pojedyncze superlatywy pod adresem iOS 9 występują, jednak są one spowodowane JAKĄKOLWIEK poprawą, a aktualizacja to niestety bilet w jedną stronę. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w przypadku tych, którzy na dziewiątkę dali się już nabrać – wyjście z założenia iż gorzej już być nie może naprawdę daje doskonałe efekty. Nie ma co się niestety oszukiwać, że iOS 9 jest dobrym oprogramowaniem dla wszystkich – jedynymi jego beneficjentami mogą być użytkownicy najnowszych/nienajstarszych (niepotrzebne skreślić) iUrządzeń. A pozostali? Apple daje pewną alternatywę – korzystaj z tego co masz lub zmień swój iSprzęt. I niezależnie od drogi, jaką obierzemy, staniemy przed sytuacją win-win. Bo iOS 9.2.1 na pewno przekona jakiś odsetek użytkowników pochodnych „ósemki”, co znajdzie swoje odbicie w rosnących rankingach popularności iOSa 9. A użytkownicy z pewnością nie będą musieli szukać na siłę pocieszenia, jak przy okazji premiery „dziewiątki”. Bo iOs 9.2.1 jest naprawdę godny polecenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Call Now Button