Powiększ pamięć swojego iPhone’a już za 60 dolarów!

Z byt mała pojemność iPhone’a, iPoda lub iPada jest najczęstszym problemem, na który narzeka spora część użytkowników. Niestety Apple nie oferuje miejsca na zewnętrzne karty pamięci, a wybór pomiędzy 16 a 64 GB ma swoją dokładną wartość. W przypadku iPhone’a 6S, różnica dzieląca obydwie wersje pojemnościowe wynosi 500 złotych. Z perspektywy kupującego iPhone’a po raz pierwszy, nie warto dokładać jeszcze więcej do iPhone’a, który i tak uchodzi za jednego z najdroższych smartfonów z najwyższej półki. Z perspektywy doświadczonego użytkownika 16-gigowego sprzętu, to pół tysiąca jest niczym w porównaniu z nerwami, jakie powstają przy konieczności ciągłego monitorowania stanu karty pamięci. Nic nie wskazuje jednak na to, by Apple zmieniło swoją politykę dotyczącą tego aspektu. Na szczęście pewien sposób istnieje, czemu więc z niego nie skorzystać?Przy okazji wizyty w chińskim Shenzen, warto wybrać się na targ elektroniki. Jak wiadomo, Chińczycy znają sposób na wszystko – jeżeli potrafią wykonać wierne kopie iPhone’a i najróżniejsze komponenty, to czemu nie mieliby poradzić sobie z prostym przerobieniem karty pamięci? Sposób wydaje się z pozoru bardzo prosty – wystarczy wykręcić kilkadziesiąt śrubek, wyjąć kartę i za pomocą programu komputerowego zwyczajnie przerobić „16” na „32” (koszt 20 dolarów), „64” (35 dolarów) lub „128” (60 dolarów). Jak? O tym w filmie poniżej:

Pomysł być może sprawdza się, jednak w naszych polskich realiach z oczywistych względów powyższą metodę należy traktować z przymrużeniem oka. Brak u nas zarówno wprawnych rąk władnych do aż tak silnej ingerencji w moduł, jak i również konsekwencje z tego tytułu grożące są nieporównywalnie większe. Nie możemy zapomnieć również, że sposób na „rozszerzenie karty pamięci” niesie za sobą jeszcze jeden ważny skutek – całkowitą utratę gwarancji na telefon. Apple niestety zbyt dobrze zabezpiecza swoje iSprzęty by dać się oszukać w taki prosty sposób, a utrata prawa do darmowej naprawy z pewnością jest świetnym straszakiem. Jeżeli jednak nie szkoda Wam gwarancji (albo chcecie zwiększyć wartość swojego iPhone’a tuż przed sprzedażą) i macie troszkę wolnej gotówki, to zapraszamy do Shenzen! Ściskamy przy okazji kciuki, aby nie okazało się, iż ingerencja w telefon powoduje przeróżne komplikacje, jak w przypadku error 53.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Call Now Button