Na ostatnią chwilę – jeszcze kilka słów na temat iPhone’a SE oraz iPada Pro

N apięcie sięga zenitu – od premiery iPhone’a SE dzieli nas kilka godzin, a jedyne co nam pozostaje, to czekać na godzinę 18 czasu polskiego i początek konferencji pod hasłem „Let Us Loop You In” (Pozwól, że Cię poinformujemy”). Jak zawsze, także i tym razem nie mamy do czynienia z całkowitym zaskoczeniem, a kilka poważnych spojlerów już od kilku dni krążyło po chińskim portalu społecznościowym Weibo.sefoto

Na opublikowanym w chińskim odpowiedniku Facebooka zdjęciu rzekomo znajduje się opakowanie, w którym znajdować się będą egzemplarze iPhone’a SE. Domniemany iPhone, oprócz oczywistych modułów GPS i LTE (sieci CDMA oraz GSM), zostanie wyposażony w chip NFC pozwalający na płatności telefonem w ramach Apple Pay. Wśród elementów opakowania znajdują się również słuchawki EarPods oraz kabel Lightning, a więc nici z wodoodpornego sprzętu pozbawionego złącza do ładowania oraz gniazda słuchawkowego. 16-gigabajtowa wersja SE będzie jedną z dwóch opcji pojemności – klienci będą mogli zakupić również iPhone’a o pojemności wewnętrznej czterokrotnie większej.iPhone SE już dostępny w Chinach
Jeżeli jesteśmy przy Państwie Środka, to nie sposób pominąć wydarzeń, które miały tam miejsce. Sprytni Azjaci także i tym razem prześcignęli Apple, a iPhone SE będący owocem kompromisu między modelami 5S oraz 6 dostępny jest już teraz w okolicach miasta Shenzen.
Nie ma oczywiście zaskoczenia w tym, że chiński „iPhone” jest zwykłą, nie do końca dopracowaną, podróbką. Już sam fakt, że sprzedawcy nigdy nie uruchamiają go powinien skłonić do refleksji. Gniazdo słuchawkowe jest większe niż to w iPhone’ie 5S i iPhone’ie 6, a port Lightning jest również wgłębiony (w przeciwieństwie do iPhone’a 6 i iPhone’a 5S). Sam wyświetlacz nie jest zaokrąglony przy bokach obudowy jak w iPhone’ie 6 – jest zwyczajnie płaski. To tylko kilka z argumentów przemawiających za tym, że „iPhone” z Shenzen nie jest prawdziwy – tylko czy takie wątpliwości mogą pojawić się wtedy, gdy mamy do czynienia z „ultra prawdziwym, bynajmniej niepodrobionym iPhonem SE” zaprezentowanym na kilka dni przed własną premierą? 🙂

podróba2

podróba
Znamy prawdopodobne ceny 9,7-calowego iPada Pro
Podczas gdy o iPhonie SE zostało powiedziane prawie wszystko, a jedyną niewiadomą może być cena urządzenia, sytuacja z „małym” iPadem Pro wygląda kompletnie odwrotnie. Wszystkie dane dotyczące specyfikacji technicznej dalej są ukrywane przez koncern – ale dzięki 9to5mac wiemy chociaż, ile dane nam będzie zapłacić za tajemniczego iPada.
Jeżeli wierzyć portalowi, Apple wypuści jedynie trzy wersje iPada – 32 oraz 128 GB WI-Fi oraz 128 GB Wi-Fi + Cellular. Ceny zaczynać się będą już od 599 dolarów za najmniejszy moduł pamięci. Za nieco pojemniejszego iPada zapłacimy aż 749 dolarów, natomiast najdroższy model to koszt rzędu 869 dolarów. Patrząc z perspektywy iPada Air 2, ceny te mogą wydawać się całkiem wysokie (minimalny koszt poprzedniego modelu to „jedynie” 499 $), natomiast nie zapominajmy iż komponenty nowego tabletu będą zbliżone bardziej do 12,9-calowego iPada Pro aniżeli do iPada Air 2.

iprpo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Call Now Button