Moda od Apple – tej wpadki historia nigdy nie zapomni!

M yślisz „Apple” – wyobrażasz sobie swojego pierwszego iPoda, niezawodnego MacBooka albo obecnie używanego iPhone’a. To, że Apple nie kojarzy nam się jedynie z angielskim „jabłkiem” jest jednym z największych sukcesów firmy, która ukształtowała swój wizerunek jako lidera rynku technologicznego. Jednak na samym początku błyskotliwej kariery firmy założonej przez Steve’a Jobsa nie wszystko było tak proste – marka poszukiwała nowych przestrzeni do odkrycia. I gdyby nie skupienie na technologiach, to być może dziś zamiast szczycić się ubraniami od Nike czy Lacoste, moglibyśmy ubierać się w ciuchy z logiem… „APPLE”.Blisko trzydzieści lat temu, w roku 1986, światło dzienne ujrzał katalog z próbkami ubrań stworzonych przez firmę z Doliny Krzemowej. Nie oszukujmy się – wizjonerstwa w kolekcji z Cupertino nie było za grosz, a ubrania niczym nie różniły się od klasycznej mody epoki. Na dobrą sprawę, katalog Apple należy traktować jedynie jako przetrwalnik dla przyszłych pokoleń – niech i one wiedzą, jak zmienić mógł się ubiór na przestrzeni kilku dekad. Ale upamiętnienie wstydu lat 80’ to nie jedyne, co można wyciągnąć z katalogu. Okazuje się, że Apple również przydarzały się jakieś wpadki.
Co szokujące, ceny iUbrań nie były istotnie wygórowane – za pasek z Apple należało zapłacić 5 dolarów, zaś kuloodporna survivalowa kamizelka to koszt rzędu 70 dolarów.13572468Apple, why?
Wszystkich tych, którzy spoglądając na powyższe zdjęcia mają ochotę wydłubać sobie oczy albo przekląć Steve’a Jobsa uspokajamy – Geniusz z Cupertino nie ma z tym nic wspólnego. Rok 1986 to okres, w którym Jobs nie był już aż tak związany ze swoją firmą – w 1985 pozbawiono go kontroli nad firmą, zaś w okresie wypuszczenia na rynek ubrań był w posiadaniu jednej (słownie: jednej) akcji przedsiębiorstwa.
Nie wiedzieć czemu, kolekcja nie spotkała się z gorącym przyjęciem na rynku – kto wie, może obecnie, w czasach boomu na retro okazałaby się hitem? Niestety nie wiadomo zbyt wiele na temat dalszych losów ciuchów sygnowanych logo Apple. Czy zostały na wszelki wypadek spalone? A może czekają w szafie jakiegoś maniaka na „ten jedyny moment”? Niezależnie od tego, pamiętajmy o jednym: bądźmy wdzięczni i wyrozumiali dla Apple. Wdzięczni za to, że koncern skupił się na tym na czym zna się najlepiej, czyli na technologiach. Wyrozumiali, bo każdemu zdarzają się błędy – a zbytnia nadgorliwość z naszej strony może po prostu zdenerwować Tima Cooka i spółkę. I istnieje szansa na to, że w ramach rewanżu w Cupertino sięgną po najcięższą broń – do każdego sprzedanego iPhone’a dołączony będzie obowiązkowy ciuch z historycznej kolekcji. A to może być ciężkie do przełknięcia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Call Now Button