Chcesz kupić iPhone’a jak najtaniej? Sprawdź w których krajach kupować, a które omijać szerokim łukiem!

Choć rozpoznawalność i dostępność iPhone’a na całym świecie jest co najmniej niemniejsza niż sława innego kultowego amerykańskiego produktu, Big Maca, to jednak tylko to drugie może służyć za wskaźnik pomiaru parytetu siły nabywczej.

Tzw. Big Mac Index, mimo swojej skomplikowanej metody wyliczania, prowadzi nas do odpowiedzi na najprostsze pytanie: „Ile hamburgerów kupię za X dolarów?”. W ten sposób, już od 30 lat, dziennikarze The Economist pokazują, jak wielkie różnice cen mogą powstać nawet w obrębie danego produktu.

Za podobny temat – choć bez wyliczania parytetu siły nabywczej – wziął się ostatnio Deutsche Bank. W swoim rankingu „Mapping the World’s Prices” niemieccy analitycy wzięli pod lupę ceny licznych produktów w kilkudziesięciu krajach świata.

Jedną z bardziej istotnych pozycji w rankingu okazał się być… iPhone 6. Celem uniknięcia przekłamań, uznano iż standardową ceną iPhone’a z 2014 będzie średnia arytmetyczna z cen modeli o przekątnych 4,7” oraz 5,5”.

Najtańszego iPhone’a 6 kupimy w…

Stanach Zjednoczonych, oczywiście. Średnia cena iPhone’a 6 w jego ojczyźnie wynosi dokładnie 598 dolarów.

Na kolejnych lokatach – licząc od spodu tabeli – znalazły się Hongkong oraz Japonia. W tych krajach za flagowego smartfona zapłacimy odpowiednio 1,01 oraz 1,07 razy więcej niż w USA.

Równie wysoko ranking ocenia takie kraje jak Republika Południowej Afryki, Singapur, Szwajcaria, Wielka Brytania, Filipiny, Meksyk. Wszędzie tam różnica w porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi nie przewyższa 15%.

Najdrożej za iPhone’a zapłacimy w…

Brazylii. Południowoamerykański kraj bije wszelkie rekordy. I choć wynik w tym roku wydaje się być mizerny w porównaniu z poprzednim (931 USD w 2016 do 1254 USD w 2015), to wynik 156% różnicy względem ceny w USA naprawdę może robić wrażenie.

Dla uzmysłowienia, jaka przepaść dzieli dwa skrajnie położone w tabeli kraje, weźmy pod uwagę zakup 10 sztuk iPhone’a. Gdy Brazylijczyk wyciągnie z kieszeni 9310 dolarów na 10 egzemplarzy, Amerykanin za tę samą kwotę zakupi ich aż 15. I starczy mu jeszcze na pół kolejnego. Gdy z kolei mieszkaniec Waszyngtonu sięgnie po 5980 dolarów na 10 sztuk, w Brasilii mieszkańcy dostaną nieco ponad 6 sztuk.

Niewiele lepiej sytuacja wygląda w Indonezji, Szwecji i Indiach. 865, 796, 784 dają odpowiednio rezultaty 145%, 135% i 131%. I nagle stało się jasne, czemu Hindusi tak bardzo pokochali używane iPhone’y…

Gdzie w zestawieniu znajduje się Polska?

Odpowiedź brzmi… nigdzie. Nie wiedzieć czemu, autorzy badania pominęli nasz kraj (na pocieszenie dodamy, że w zestawieniu zabrakło również innych europejskich państw, w tym m.in. Irlandii, Austrii, Portugalii czy Grecji).

Sprawdźmy więc to sami. Załóżmy na chwilę, że aktualny kurs dolara jest równy średniej wartości kursu w minionym tygodniu – a dokładniej 3,89 zł. Przekrojowy iPhone kosztuje u nas 2949 zł czyli 758 dolarów. W ten sposób, dzieląc nasz wynik przez wynik amerykański, wyjdzie nam wskaźnik blisko 127%.

To z kolei oznacza, że nasza obecność w rankingu rozdzieliłaby, dzierżących obecnie piąte i szóste miejsce, Włochów i Duńczyków. Szósty najdroższy iPhone świata? Takie rzeczy tylko u nas!

iPhone - ceny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Call Now Button