iPhone jako kluczyk, auto ładowane elektrycznie – co nowego w sprawie samochodu Apple?

P rojekt Titan już od kilkunastu dobrych miesięcy elektryzuje nas wszystkich. W przeciągu tego okresu usłyszeliśmy dziesiątki plotek, setki doniesień i tysiące „sprawdzonych informacji”. Pomimo kilku mocnych wycieków, Apple doskonale maskuje swoje działania. A może newsy wypływające z Cupertino to jedynie przeciek kontrolowany?

Apple zatrudniło speców od budowy stacji ładowania aut elektrycznych!

Ecotality-fast-charge-rendering

Tym razem w eter poszła informacja, jakoby Apple rozpoczęło negocjacje z firmami związanymi z budową stacji ładowania samochodów elektrycznych. Nowi pracownicy włączeni do szerokiej kadry koncernu z Cupertino będą mieli za zadanie podzielić się własnym doświadczeniem związanym z technologią i infrastrukturą potrzebną do naładowania aut elektrycznych.
Apple postarało się o to, by projekt Titan osiągnął jak najlepsze wyniki – stąd też przejęcie co najmniej czterech ekspertów pracujących wcześniej dla BMW oraz Google. I o ile w przypadku tego drugiego nie mamy wątpliwości że zaważyły pieniądze, tak pracownik od BMW może być znaczącym wspólnym pierwiastkiem niemieckiego koncernu i Apple. Mówiło się przecież już o tym iż Titan ma być wspólnym projektem dwóch przedsiębiorstw.
Jednakże, aby wejść na rynek, potrzebne będzie całkowite zdominowanie konkurencji. Budowa stacji może zatem okazać się niezbędna, bowiem już teraz główny konkurent AppleCar – Tesla – wprowadza własne stacje w nowe zakątki świata (tak, do Polski również).
Przyjmując szacunki zakładające nawet milion samochodów elektrycznych w Kalifornii w 2020 roku, Apple nie będzie miało łatwego zadania. Potrzebne będzie bowiem wybudowanie kilkudziesięciokrotnie więcej stacji, niż powstało do dziś. Prawdopodobnie wtedy również na rynek wejdzie Apple. Przynajmniej na to wskazuje kolejna już plotka, więc może tkwić w tym ziarno prawdy.

iPhone – na co dzień zwykły telefon, w wolnych chwilach centrum zarządzania samochodem!

car-control

Bardzo ciekawy patent ujrzał niedawno światło dzienne – jak wynika z dokumentów upublicznionych przez Biuro Patentów i Znaków Towarowych, Apple w swoim samochodzie może całkowicie zrewolucjonizować percepcję kluczyka. Dodatkowe drobiazg, który zawsze gubi się w torebce? Po co to komu?
Według wizji Apple, kluczyk ukryty w iPhonie nie tylko umożliwi otwarcie samochodu. Będzie swoistym centrum sterowania całego pojazdu, stamtąd bowiem uruchomimy silnik czy wyregulujemy fotel kierowcy. Mamy jednak nadzieję, że kierownica i kierunkowskaz pozostaną w niezmienionej formie, a skręt w prawo nie będzie wymagał wykonania ruchu palcem na ekranie smartfona.
Istotną kwestią mogą być obawy o bezpieczeństwo – iPhone mimo wszystko zdaje się być łatwiejszym celem do ataku hakerskiego od zwykłego kluczyka. Czy w takim razie powstanie superbezpieczna aplikacja „iCar”? Tego póki co nie wiemy. Natomiast możliwość zgubienia iPhone’a może naprawdę przerażać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Call Now Button