Nowy iTunes, koniec błędu 56, Mac z nowym monitorem 5K

O dliczamy dni do rozpoczęcia targów WWDC 2016. Nie jest żadnym zaskoczeniem, że głównym tematem w ostatnim czasie jest to, co Apple zaprezentuje już za tydzień. Mimo to, życie biegnie dalej – i jak widać, trzyma szalone tempo!

Apple udostępnia poprawioną wersję iOS 9.3.2 dla wszystkich iPadów Pro

ios 9.3.2

Błąd 56 spędzał sen z powiek zarówno posiadaczom 9,7-calowych iPadów Pro, jak i inżynierom z Apple. Aktualizacja do pierwotnej wersji 9.3.2 blokowała bowiem iPady, zmieniając je w kompletnie nieużyteczne urządzenia. Oficjalna poprawiona wersja zdaje się naprawiać wpadkę poprzednika – jednak nie ma co liczyć na rekompensatę za stracony czas i nerwy.
Poprawka do iOS 9.3.2 oznaczona została jako build 13F72. Została ona udostępniona jedynie użytkownikom iPadów Pro, więc użytkownicy pozostałych urządzeń dalej korzystają z wersji udostępnionej 16 maja.
Jako, że jedną z przyczyn błędu 56 było pobieranie OTA (bezprzewodowe), użytkownikom z działającymi iPadami zalecamy aktualizację poprzez iTunes.

Zmiany nie ominęły również iTunes – aktualizacja do wersji 12.4.1

itunes 12.4.1

Pod koniec ostatniego tygodnia Apple zaskoczyło swoich użytkowników, prezentując im zaktualizowaną wersję programu iTunes (oznaczoną numerem 12.4.1). Dla wszystkich użytkowników OS X aktualizacja dostępna jest do pobrania z Mac App Store; Applemaniakom operującym na Windowsie wystarczy jedynie kliknięcie w okienko pop-up informujące o aktualizacji.
iTunes 12.4.1 – podobnie jak druga wersja iOS 9.3.2 – w dużej mierze naprawia błędy poprzednika. Odświeżony interfejs, zmienione opcje menu czy menu nawigacji otrzymaliśmy w poprzedniej wersji programu, więc tym razem Apple skupiło się na treści. Aktualizacja rozwiązuje problemy z niedziałającą poprawnie funkcją VoiceOver, przywraca możliwość zerowania odtworzeń oraz radzi sobie z problemem związanym z nieużywaniem przejść między utworami. iTunes nie pozwala również na błąd powodujący nieoczekiwane odtwarzanie w nieprawidłowej kolejności utworów z „listy następne”.
Tradycyjnie, nowy iTunes poprawia również stabilność i wydajność. Krytyka krytyką, ale tym razem iTunes naprawdę przechodzi samego siebie!

Nowe monitory od Apple z wbudowaną kartą graficzną i rozdzielczością 5K

5k display

Zakończenie sprzedaży monitorów Apple Thunderbolt Display spowodowane jest prawdopodobnym wprowadzeniem jeszcze nowszych ekranów, wyposażonych we wbudowaną kartę graficzną i rozdzielczość 5K – grzmi serwis 9to5mac.com.
Jak wynika z ustaleń serwisu, w nowych monitorach ujrzymy wyświetlacz o rozdzielczości 5120 x 2880 pikseli oraz własną, wbudowaną kartę graficzną. Pomysł nie z tej planety? Być może, jednak przy takim zapotrzebowaniu na moc obliczeniową grafiki, dedykowana karta to warunek sine qua non.
Faktycznie, w ostatnim czasie nasiliły się plotki informujące o nowych monitorach od Apple. Konferencja WWDC w tej sytuacji wydawałaby się idealną okazją…

…ale na monitor trzeba będzie jeszcze poczekać.

Nie zapominajmy, że konferencja WWDC jest wydarzeniem skupiającym głównie deweloperów zapatrzonych w oprogramowanie. Ponadto w całym szale coraz to bardziej szokujących nowości, monitory mogłyby przejść zupełnie bez echa… a przecież nie o to chodzi koncernowi z Doliny Krzemowej! Dlatego też, nawet gdyby wszystkie powyższe plotki były prawdziwe (już teraz wyczerpane zostały zapasy Thunderbolt Display w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Wielkiej Brytanii), to i tak monitory ujrzymy najwcześniej za kilka miesięcy. Pytanie, czy na konferencji przedstawiającej iPhone’a 7, czy też wydarzeniu poświęconemu MacBookowi Pro z paskiem OLED.

Google podrabia program Apple?

google

Funkcję „Find my iPhone” zna chyba każdy. Mnie osobiście przydała się ona kilka razy, naprawdę ratując skórę. Od czasu powstanie programu w 2010 roku, Google myślało intensywnie nad tym, co zrobić aby również móc stać się beneficjentem sukcesu tego genialnego programu. Najpierw więc wprowadził „Find your Phone” do smartfonów bazujących na Androidzie, zaś od niedawna aplikacja łączy się również z iPhone’ami.
Nie oszukujmy się jednak – program z Mountain View jest prawdopodobnie kompletnie nieprzydatny. Podczas, gdy „Find my iPhone” pozwala na zlokalizowanie telefonu, zablokowanie, wymazanie danych czy zmuszenie do wydania sygnału dźwiękowego, „Find your Phone” daje nam jedynie… link do Cloud.com. Fakt, dzieli się również z nami numerem do biura rzeczy znalezionych czy operatora sieci komórkowej – marne to jednak pocieszenie. Zwłaszcza, że bardzo często zamiast wzywania policji i zgłaszania kradzieży, wystarczy zwykły sygnał dźwiękowy – tak, to jeden z tych momentów, gdy okazuje się że nasz kochany iPhone leży spokojnie w drugim pokoju czy w schowku w samochodzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Call Now Button