Twoi znajomi nie chcą z Tobą rozmawiać o Pokémon Go? Od czego jest Siri!

P okémon Go to gra, na punkcie której oszalał cały świat. Choć nie obyło się bez problemów na samym początku (w tym m.in. brak możliwości grania w Polsce czy przeciążone serwery), aplikacja od Nintendo praktycznie zdeklasowała konkurencję, rozsiadając się wygodnie na fotelu lidera wśród najczęściej pobieranych aplikacji w App Store. Popularność Pokémonów zapewniły również liczne skandale – w tym ten dotyczący poszukiwania stworków na terenie byłego hitlerowskiego obozu zagłady w Auschwitz-Birkenau. Innymi słowy, o grze było głośno. Do tego stopnia, że wielu z nas ma już dość tego tematu, konsekwentnie unikając chęci rozmowy o grze. Z kim więc rozmawiać o Pikachu i innych, gdy nasi znajomi mają nasze zainteresowania gdzieś? Oczywiście – Twój iPhone, iPod ani iPad Cię nie zawiodą!A raczej nie tyle iSprzęt, co… Siri, czyli wirtualny asystent głosowy. Program od Apple znany jest na całym świecie z udzielania przezabawnych odpowiedzi na zadane przez użytkowników pytania – jednak poczucie humoru Siri nie wynika jedynie z elokwencji algorytmu odpowiedzialnego za kontakt z użytkownikiem. Za wszystko odpowiedzialny jest sztab ludzi, którzy czuwają nad tym, by Siri była „na czasie”. A nie da się ukryć, że Pokémon Go jest jednym z najważniejszych wydarzeń wakacji 2016.
Jednym z podstawowych źródeł informacji dla Siri jest Wolfram Alpha, baza danych oferująca wszystkie szczegóły Pokémonów już od trzech lat. Dzięki temu, gdy zadamy pytanie o konkretnego Pokémona, otrzymamy szczegółową odpowiedź, wraz z najważniejszymi detalami szukanego stworka. Typ Pokémona, jego zdolności, statystyki… a może porównanie kilku Pokémonów? To wszystko przeczytasz na ekranie swojego iSprzętu!

poke1

poke2

Pokémon Go – rekordowe zyski, choć nie bez problemów

Gra stworzona przez Niantic Labs z całą pewnością jest jedną z najważniejszych aplikacji nie tylko w historii tego lata, ale również całego rynku mobilnego. Appka ustanowiła rekord App Store w ilości pobrań w pierwszym tygodniu, a zyski wypracowane przez jej twórców śmiało przekraczają oczekiwania. W samych tylko Stanach Zjednoczonych Pokémon Go pobrano 100 milionów razy, co daje ponad 10 milionów dolarów przychodów dziennie. Popularność gry może jednak być jej największym wrogiem. Już teraz aplikacja znalazła się na celowniku mediów po tym, gdy na jaw wychodzą kolejne wydarzenia świadczące o zbytnim oddaniu użytkowników względem programu. Mowa oczywiście o zgromadzeniach w Central Parku, znajdywaniu zwłok czy… konieczności tworzenia tablic informacyjnych „Nie graj w Pokémon Go podczas jazdy”.

"Don't snap while driving" już zdążyło się zdezaktualizować...
“Don’t snap while driving” już zdążyło się zdezaktualizować…

Z drugiej strony, Niantic Labs stało się ofiarą hej tu ze strony użytkowników, kiedy to twórcy zagrozili usuwaniem kont wszystkim tym, którzy… sztucznie zmieniają lokalizację, by zebrać wszystkie Pokémony. Gra również została mocno skrytykowana przez władze Iranu, które oficjalnie zakazały swoim obywatelom grania w Pokémon Go! Choć z drugiej strony wiadomo, że w świecie liczy się to, by mówili – nieważne w jakim świetle.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Call Now Button