Apple planuje otwarcie salonu Apple Store w Wiedniu

O polskich marzeniach związanych z posiadaniem własnego Apple Store mówi się już od dawna. Nie jest zaskoczeniem, że Polacy od dobrych kilku lat czekają z utęsknieniem na podanie tej jednej, najważniejszej informacji: zbudujemy wam nasz oficjalny sklep. Takie zagranie mogłoby się zdecydowanie opłacić koncernowi z Cupertino pod wieloma względami, w tym – przede wszystkim – pod względem wizerunkowym. Ostatnio jednak okazało się, że Apple wybuduje swój własny, oficjalny sklep. Co więcej, na fladze tego kraju znajdują się dwie barwy: biała i czerwona. Niestety, na razie mowa o Austrii.Według doniesień niemieckiej gazety „Der Standard”, przedsiębiorstwo dowodzone przez Tima Cooka już niedługo uruchomi swój pierwszy salon w Wiedniu. Na chwilę obecną przewidywana lokalizacja najnowszej placówki Apple jest jedną wielką niewiadomą. Od kilku lat spekuluje się, że Apple może zameldować się przy Placu Graben, jednym z najważniejszych punktów w stolicy Austrii. „Der Standard” dementuje jednak te informacje, podając za pewnik budynek położony w dzielnicy handlowej, przy ulicy Kärntnerstraße. Trzypiętrowe atelier firmy może wypełnić lukę po obecnym jeszcze najemcy lokalu, firmie Esprit. Gazeta dodatkowo chwali się informacjami dotyczącymi rozmów na temat wynajmu – według dziennikarzy, obie strony powoli ustalają ostatnie szczegóły umowy. Brak jednak informacji, kiedy możemy spodziewać się kolejnej lokalizacji wcale nie tak daleko od granic Polski.

kartner

Choć póki co nie wiadomo prawie nic, jedno jest pewne – Apple może się naprawdę mocno wykosztować. Koszty wynajmu lokalu przy głównym pasażu handlowym w Wiedniu do tanich nie należą, jednak w Cupertino raczej się tym nie przejmują. Apple rozumie przecież, że pierwszy oficjalny salon w nowym kraju wart jest każdych pieniędzy…

… chyba, że mowa o Polsce

Choć budowa sklepu Apple w nowej lokalizacji daje wiele powodów do radości, ciągnie się za nią jednak również pewne niezrozumienie. Wprawdzie lokalizacja w Wiedniu może być dla Apple bardzo prestiżowa, to jednak z punktu widzenia matematyki, Austria nie powinna być aż tak istotnym graczem dla amerykańskiego przedsiębiorstwa. Blisko pięciokrotnie bardziej ludna Polska to przecież – w teorii – pięciokrotnie większy rynek, a więc i znacznie wyższe zyski i większy rozgłos przy takim samym nakładzie kosztów. Jeżeli patrzeć na liczbę ludności, jesteśmy najbardziej zaludnionym państwem w Unii Europejskiej bez własnego Apple Store. Jeśli z kolei spojrzymy na największą powierzchnię, ponownie (tym razem wraz z Finlandią) przewodzimy tej niechlubnej statystyce. Czy w takim razie możemy liczyć na spełnienie naszych marzeń w przyszłości? Póki co, czołówka prezentuje się następująco: Belgia, Francja, Hiszpania, Holandia, Niemcy, Szwajcaria, Szwecja, Turcja, Wielka Brytania, Włochy. Czy między Niemcy a Szwajcarię wciśnie się sklep zlokalizowany chociażby na warszawskim Nowym Świecie?

applestore australia-nie mylić z austrią

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Call Now Button