iPhone 7 mini w przyszłym roku?

A pple zaprezentowało w marcu tego roku iPhone’a SE. Smartfon o przekątnej czterech cali ma być alternatywą dla tych, którzy męczą się z wieszającymi się iPhone’ami 5/5C/5S oraz dla tych, dla których przekątna ekranu 4,7” jest zdecydowanie za duża. Okazało się jednak, że iPhone SE okazał się sukcesem większym, niż przewidywali najwięksi optymiści, dlatego nie jest wykluczone, że Apple postanowi pójść za ciosem. Czy wiosną przeszłego roku po raz kolejny ujrzymy nowe czterocalowe cudo? Jeśli tak, to nie będzie to żaden iPhone SE 2 – aby być w zgodzie z innymi nowinkami, będziemy mieli okazję zobaczyć iPhone’a 7 mini!

iPhone 7 mini – następca iPhone’a SE?

Klienci zdecydowanie polubili iPhone’a o podzespołach iPhone’a 6S i rozmiarze iPhone’a 5. Bardzo prawdopodobne jest zatem to, że w przyszłym roku Apple zaprezentuje jeszcze lepszą wersję „SE”. Według plotek podawanych przez chińskie media, iPhone 7 mini mógłby posiadać czytnik Touch ID drugiej generacji, 3D Touch, procesor A10 oraz aparat rodem z iPhone’a 7. Dodatkowo, kształtem wersja mini zbliżyła się do pierwowzoru, definitywnie kończąc z dizajnem iPhone’a 5. Wiele mówi się również o wodoodporności. A raczej wodoszczelności. A jeszcze dokładniej o tym, że iPhone 7 mini mógłby być jak iPhone 7 – reklamować się jako wodoszczelny i wcale takowym nie być.

iphone-se-iphone-7-mini

iPhone 7 mini – czy coś może zagrozić sukcesowi?

Co tu dużo mówić – niezależnie od tego, czy iPhone 7 mini będzie chronił przed wodą czy nie, jest po prostu skazany na sukces. Przypomnijmy bowiem, że w pierwszym kwartale sprzedaży, Apple sprzedało aż 5 milionów sztuk iPhone’a SE. Wszystko wskazuje na to, że trend ten zostanie utrzymany w kolejnych miesiącach. Czy w takim razie istnieje jakakolwiek siła, która byłaby w stanie powstrzymać falę, na której wznosi się iPhone SE? Oczywiście że tak – a imię jej brzmi „Apple”.

Nie da się ukryć, że z każdym rokiem Apple coraz bardziej podnosi ceny. I choć w przypadku produktów „deluxe” typu iPhone 7 można to jeszcze zrozumieć, to jednak windowanie cen produktów „budżetowych” brzmi jak ponury żart. Co więcej, rosnące ceny iPhone’a wynikają jedynie z rosnącego apetytu Apple. Pisaliśmy niedawno o tym, ile kosztuje produkcja iPhone’a 7.

No to może przyczyną rośnięcia cen jest inflacja? Nic bardziej mylnego – wskaźnik ten w roku 2014 utrzymał się na poziomie 0,0%, zaś w 2015 roku mieliśmy do czynienia z deflacją. A najniższa cena iPhone’a 7 (3349 zł) wzrosła o 14% w stosunku do najniższej ceny iPhone’a 6 (2949 zł). W takim razie możemy spodziewać się, że cena iPhone’a 7 mini również znacznie wzrośnie – może nie do końca o 400 złotych, jednakże różnica będzie odczuwalna. I Apple może oczywiście tłumaczyć, że odpowiedzialność za zjawisko ponosi najnowocześniejsza technologia… ale jeżeli nikt w Cupertino nie zauważy, że „średniopółkowy” iPhone SE kosztuje więcej od smartfonów z „górnej półki”, klienci w końcu odwrócą się od Apple. A tego koncern z Doliny Krzemowej wolałby uniknąć…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Call Now Button