Podsumowanie roku 2016 w świecie Apple cz. III

A ni się nie obejrzeliśmy, a ledwo rozpoczęty 2016 już zbliża się ku końcowi. „Obyś żył w ciekawych czasach”, mówi chińskie przekleństwo. Ostatnie 12 miesięcy, przynajmniej w odniesieniu do świata Apple, z pewnością można nazwać ciekawymi czasami – i z pewnością ciekawość nie ma wydźwięku pejoratywnego! Czas zatem na technologiczne podsumowanie roku 2016! Po tym, jak wzięliśmy na tapetę iPhone’a SE oraz 7, a także MacBooka, iPada oraz Apple Watch, czas na… bezpieczeństwo!

Wtyczka wtyczce nierówna

Na początku tego roku Apple udowodniło, jak bardzo należy dbać o bezpieczeństwo klientów. Koncern z Cupertino zmuszony był przeprowadzić wielki program wymiany wtyczek.

wtyczka„Jak wynika z najnowszych ustaleń Apple, w niezwykle rzadkich przypadkach zasilacze z 2-bolcową wtyczką do gniazda ściennego firmy Apple, przeznaczone do użytku w Europie Kontynentalnej, Australii, Nowej Zelandii, Korei, Argentynie i Brazylii, mogą pęknąć, stwarzając ryzyko porażenia prądem elektrycznym w przypadku ich dotknięcia.”Jednak fabryczne wady zasilaczy to tylko jeden z problemów, który doskwierał (i doskwiera do dziś) użytkownikom iSprzętów. Poważnym konkurentem mogą być bowiem… podróbki, których na rynku pełno. W połowie grudnia informowaliśmy o wynikach śledztwa BBC, które odkryło, iż zaledwie 1 na 100 akumulatorów sprzedawanych za pośrednictwem portalu Amazon przeszedł podstawowe testy bezpieczeństwa. Jeśli więc chodzi o wroga Apple numer 1, w 2016 roku był nim rynek chińskich podrabianych ładowarek.

Error 53 oraz „data śmierci”, czyli dlaczego największym wrogiem bezpieczeństwa iOS jest… Apple

Poważną przeszkodą w normalnym funkcjonowaniu iSprzętów w 2016 roku były liczne błędy, które nieraz zamieniały iUrządzenia w przyciski do papieru. Jednym z nich był tzw. error 53, całkowicie blokujący dostęp do iPhone’a z czytnikiem Touch ID.

error-53„Dzięki wprowadzonej w iOS 9 funkcji bezpieczeństwa system automatycznie sprawdza, czy czytnik Touch ID w iPhonie został z nim sparowany podczas produkcji lub przez autoryzowanego serwisanta podczas naprawy w autoryzowanym punkcie serwisowym lub salonie Apple. Funkcja ta ma na celu zablokowanie prób wymiany czytnika linii papilarnych na nieoryginalny lub spreparowany, dający przestępcom dostęp do danych znajdujących się w iPhonie.” Co ciekawe, Apple do dziś nie uporało się z wywołanym przez siebie problemem. Zablokowane urządzenie dalej można odblokować jedynie poprzez serwisanta ze Wsparcia Apple.

data-smierci

Trochę lepiej sytuacja wygląda w przypadku „daty śmierci”, czyli ustawienia iPhone’a 7 na dacie 1 stycznia 1970 roku. Tutaj niestety Apple padło ofiarą matematyki, która sprawiła, iż 64-bitowy procesor nie potrafi odczytać binarnego zamiennika wartości „daty śmierci”. Ciągła niemożność odczytania zapisu powoduje, iż procesor w konsekwencji wysyła kolejne zapytania i prowadzi do pętli restartów. To zaś kończy się przegrzaniem iUrządzenia.

Wodoszczelność to nie wodoodporność

Jakież było nasze zdziwienie gdy okazało się, iż iPhone 7 będzie wodoodporny. Dopiero pierwsi posiadacze najnowszego smartfona zweryfikowali deklarację Apple, kiedy to okazało się, że iPhone 7 jest jedynie… wodoszczelny na papierze. Certyfikat IP67, który gwarantuje żywotność smartfona nawet po wytrzymaniu 30 minut w wodzie, jest jedynie picem na wodę. iPhone 7 w rzeczywistości niszczy się już po 30 sekundach, a Apple… doskonale o tym wie. Co więcej, tak zwana „wodoodporność” została wyłączona z ochrony gwarancyjnej. Krople wody przedostają się przede wszystkim za osłonkę aparatu, co z kolei oznacza, iż pół minuty w misce z wodą w zupełności wystarcza do tego, aby doprowadzić do korozji podzespołów iPhone’a 7. Apple zaś utrzymuje, że „nic się nie dzieje”. I faktycznie, wszystko jest w jak najlepszym porządku. Przynajmniej, dopóki wodoszczelny iPhone 7 nie wpadnie do wody.

iphone-wodoodporny

Twój iPhone Cię śledzi!

O tym, że Wielki Brat patrzy, nie trzeba nikogo przekonywać. Orwellowska wizja ziszcza się od wielu lat, a poziom naszej inwigilacji stale rośnie. Okazuje się jednak, że naszym największym szpiegiem może być nasz iPhone! W październiku informowaliśmy bowiem o tym, iż – w celu optymalizacji pracy – iOS 10 zapisuje wszystkie nasze lokalizacje. Apple Maps bada i diagnozuje miejsca, w których bywamy najczęściej, a także odnotowuje długość pobytu, czas wejścia i wyjścia. Co więcej, Apple pozwoliło sobie na włączenie tego typu funkcji bez niczyjego zezwolenia. Domyślnie jesteśmy zatem szpiegowani – i to jest chyba największa wpadka Apple 2016 roku. Ale nie łudźmy się, Apple nie jest bowiem odosobnione. To tylko jeden z podmiotów, który zbiera dane o nas. Wszystko, oczywiście, z troską o nas i nasz komfort.
img_3995Podsumowanie roku 2016 w zakresie bezpieczeństwa już za nami. Już jutro ostatnia część, w której pochylimy się nad zagadnieniem innowacji!
Czytaj również:
Podsumowanie roku 2016 w świecie Apple cz. I – iPhone
Podsumowanie roku 2016 w świecie Apple cz. II – MacBook, iPad, Apple Watch
Podsumowanie roku 2016 w świecie Apple cz. IV – Innowacje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Call Now Button